Członkowie


Anna Askaldowicz
ANIOŁAK
BIO i PUBLIKACJE
Lech Baczyński
Lech Baczyński
LECH
BIO i PUBLIKACJE

Mateusz Barczyk
VIRU
BIO i PUBLIKACJE

Małgorzata Binkowska
WINDLADY
BIO i PUBLIKACJE

Krystyna Chodorowska
KRYSTYNA
BIO i PUBLIKACJE

Michał Cholewa
MISIEK
BIO i PUBLIKACJE

Maria Cyrus
MARCYR
BIO

Magdalena Czarnecka
MAJIK CZAR
BIO i PUBLIKACJE

Łukasz Falszewski
ZOMBIE935
BIO i PUBLIKACJE

Karolina Fedyk
KARI
BIO i PUBLIKACJE

Łukasz Marek Fiema
TM LUCIDUS
BIO i PUBLIKACJE

Magdalena Grajcar
SERATHE
BIO i PUBLIKACJE

Eryk Goldmann
ARTOLAN
BIO

Szymon Gonera
NOIR
BIO i PUBLIKACJE

Anna Hrycyszyn
SIEMOMYSŁA
BIO i PUBLIKACJE

Anna Kańtoch
ANNEKE
BIO i PUBLIKACJE

Barbara Kirszniok
MIMI
BIO i PUBLIKACJE

Jesion Kowal
JESION
BIO i PUBLIKACJE

Katarzyna Kubacka
POGROMCA TIRÓW
BIO i PUBLIKACJE
Marta Magdalena Lasik
Marta Magdalena Lasik
MARŠA
BIO i PUBLIKACJE
 Katarzyna Lengowska
Katarzyna Lengowska
KYOURI MITSUKAI
BIO
Anna Łagan
Anna Łagan
AN-NAH
BIO i PUBLIKACJE

Olga Niziołek
OLGA
BIO i PUBLIKACJE

Wiktoria Ostrowska
WICIOKRZEW
BIO

Izabella Pacek
SLAVIAN IGNIS
BIO

Jakub Pawełek
WALERIJ
BIO i PUBLIKACJE

Marcin Pawełczyk
MARTIN
BIO i PUBLIKACJE

Marta Potocka
NARTA
BIO i PUBLIKACJE

Małgorzata Pudlik
SMOCZYCA
BIO i PUBLIKACJE

Katarzyna Rupiewicz
DAMA KIER
BIO i PUBLIKACJE
Aleksandra Sokólska
Aleksandra Sokólska
MAŁY KWIATUSZEK
BIO

Helena Strokowska
HELENA
BIO i PUBLIKACJE

Alicja Tempłowicz
KRUFFACHI
BIO i PUBLIKACJE

Andrzej Trybuła
ANDRZEJTRYBULA
BIO i PUBLIKACJE

Piotr Wolny
DACEKOON
BIO

Agnieszka Zapart
GAJA
BIO i PUBLIKACJE

Piotr Zawada
KLAYMEN
BIO i PUBLIKACJE

Agnieszka Żak
AG
BIO i PUBLIKACJE

Anna Askaldowicz „Aniołak”

Rocznik 1981. Rzeszowianka z urodzenia, gliwiczanka z wyboru. Pomiędzy Podkarpaciem a Śląskiem zdarzył jej się pięcioletni romans z Krakowem i tamże ukończyła studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Fantastykę pokochała jako dziecię niewinne, wygrzebawszy z domowej biblioteczki opowiadania St. Lema, i dotąd jej nie przeszło. Zawodowo spełnia się jako niania, korektorka i redaktorka, a prywatnie jest nieuleczalnym molem książkowym, początkującą kolekcjonerką lalek i niespełnioną krawcową. Pisze z rzadka, ale stara się to robić dobrze.

„To nie tak miało być.
Nie tak.
Jednak nikt mnie nie uprzedził, nie pozwolił przygotować się na to, co miało się wydarzyć. Zatem nic dziwnego, że w dniu, kiedy on przyjechał do zamku mojego ojca – on, od którego zaczyna się moja opowieść, choć się na nim nie kończy – siedziałam w oknie mojej komnaty, czesząc moje długie włosy (…) i zobaczyłam go, kiedy wjeżdżał w bramę na krzepkim wierzchowcu, a moje serce zabiło dla niego mocniej niż kiedykolwiek wcześniej i wiedziałam już, że to jest ten, którego kocham i nigdy nie pozwolę mu odejść. To nie była najlepsza decyzja. Kiedy masz piętnaście lat, nie powinieneś podejmować takich decyzji. Jednak kiedy masz piętnaście lat, rozsądek zwykle nie jest twoją najmocniejszą stroną. Moją też nie był.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Korona północy (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)

Lech BaczyńskiLech Baczyński „Lech”

Informatyk i menedżer. Pochodzi z Krakowa. Miłośnik Indiany Jonesa, starożytności i archeologii. W młodości pod wpływem Czarnoksiężnika z Archipelagu, obecnie docenia między innymi Achaję i Pomnik Cesarzowej Achaji A. Ziemiańskiego, choć nie wie czy to wypada.
Pisze opowiadania (fantastyczne i kryminalne), planuje powieść. Laureat licznych konkursów na opowiadania fantastyczne, kryminalne i obyczajowe. Twórca limeryków, zwycięzca konkursu na limeryk „Na prawy brzeg” (Kraków, grudzień 2012 r.)

„Szli szybko, ta część korytarza nie była tak mroczna, jak poprzednia. Słabe, przytłumione przez mgłę światło ulicznej latarni gazowej wpadało przez brudne, małe okna. Nagle zza zakrętu korytarza wyłonił się dyżurny policjant, niosąc stertę pożółkłych papierów.
– Sprawdziliśmy pana dane w kartotece. Mam tu pana teczkę.
– To ja mam jakąś teczkę?
– Całkiem grubą – mruknął funkcjonariusz, wertując papiery i wytężając wzrok w nikłym świetle. – Taaak, nie wygląda to najlepiej. Może pan wyjaśnić, gdzie obecnie znajduje się pana żona, niejaka – podszedł do okna i przysunął papier blisko oczu – Eva Köller?
– Pracuje w innym mieście, jest… nie… nie wiem, może jedzie już tu z powrotem. Co to ma do rzeczy? To syn mi zaginął, nie żona.
– Taaak, syn zaginął, żona jest daleko, sprawdziliśmy jeszcze teściową. Będziemy musieli porozmawiać, ale to później, teraz zajmie się panem Barnabas.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • „Powrót do czarności” (w antologii „Bjalistokaj kajeroj no 7”, grudzień 2017)
  • „Gdzie jest Franzi” (Magazyn Histeria XXI, lipiec 2017)
  • „Ostatnia akcja” (Racibórz Prozą Zaczarowany, Listopad 2016)

www | facebook

Mateusz Barczyk

 Mateusz Barczyk „Viru”

Urodzony w 1996 roku Katowiczanin. Utrzymuje, że zamiast Baśni Andersena rodzice czytali mu na dobranoc „Bajki Robotów” Lema, i dobrze na tym wyszedł, bo zaczął pisać fantastykę od kiedy fizycznie nauczył się pisać. Opowiadania publikował na portalach takich jak NowaFantastyka.pl czy SpidersWeb.com. Swoje wiersze (i nie tylko) publikuje na autorskim blogu traktującym o twórczości wśród młodych ludzi: www.mlodyswiat.blogspot.com. Na początku 2016 roku ukazała się jego debiutancka powieść w klimacie onirycznego urban fantasty – „Kres”. Współtworzy facebookową stronkę zrzeszającą amatorskich pisarzy – „Mówcy Kultury”. Przyznaje, że jednym z jego większych marzeń, zaraz obok Bentley’a Bentaygi, jest zostanie zawodowym pisarzem.

„– Spokojnie – przekazała mi – to nie ona. Nie martw się. Ona jest już przeszłością. Przeszłość jest ważna, bo stworzyła nas takimi, jakimi jesteśmy. Z kolei przyszłość tworzymy my. Taką, jaką chcemy. Do tego potrzebna jest umiejętność korzystania z najważniejszego momentu twojego życia. Jaki jest najważniejszy moment twojego życia, Kres? – spytała.
Od razu pomyślałem o tym, gdy jako nastolatek pierwszy raz pocałowałem Rikę.[…]
Spojrzała na mnie tak, jak patrzy się na naiwne dziecko, mając mieszane uczucia, czy to dobry moment, by je uświadamiać, w jak wielkim jest błędzie.
– Nie, Kres– przekazała – najważniejsza chwila zarówno twojego, jak i mojego życia jest teraz. Tylko teraz mamy wpływ. Teraz jest darem. Teraz jesteśmy bogami i możemy kształtować rzeczywistość.”

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Kres (Novae Res, 2016)  

www

Małgorzata Binkowska Małgorzata Binkowska „windlady”

Urodzona w 1987 roku w Katowicach. Ukończyła studia na makrokierunku wydziału AEI Politechniki Śląskiej, pracuje jako automatyk. Od dziecka zafascynowana prozą fantastyczną; wychowana na pożywnych dziełach Tolkiena i Lema. Pisarsko niestabilna – zarówno w tematyce, jak i w częstotliwości tworzenia. Do tej pory opublikowała opowiadanie w zbiorze „Światy Równoległe” i dwie (z trzech planowanych) części dłuższego tekstu o Ptakunach w sekcyjnym NOLu.

„To taka ucieczka z samotności w jeszcze większą samotność. (…) Ale czasem nie ma innego lekarstwa na własne szaleństwo.”

Publikacje:

Opowiadania:

    • Miłość matki (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
      • Kopalnia wody (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
    • Marzenie Rotha (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki, 2017)

Krystyna Chodorowska Krystyna Chodorowska „Krystyna”

Urodzona podczas nowiu po śnieżnym księżycu. Z zawodu data scientist, w tygodniu lingwista multiklasujący na informatyka, w weekendy przywódczyni barbarzyńskiego klanu (bez multiklasowania). Interesuje się zagadnieniami sztucznej inteligencji, zwłaszcza technikami przetwarzania języka, laureatka głównej nagrody w konkursie SemEval-2016 za program Ensemble. Tłumaczyła m.in. George’a R. R. Martina (Dzikie karty), Chinę Mieville’a (Kraken, Ambasadoria), Petera F. Hamiltona (Upadek smoka) i Grega Egana (Chwyć mnie). Nominowana do Nagrody Janusza A. Zajdla 2014 za opowiadanie „Kre(jz)olka”.

„Przykucnęła na podłodze, w samym podkoszulku i w skarpetkach; w pokoju było chłodno i ramiona od razu obsypała jej gęsia skórka. Uniosła lewą rękę, obróciła ją kilka razy, obejrzała w świetle latarni wpadającym przez okno. Jak należało się do tego zabrać? Gdyby było to konieczne, mogłaby nawet obciąć sobie kawałek palca, ale miała nadzieję, że do tego nie dojdzie. Może wystarczyłoby jakieś silne wyładowanie.”

Publikacje:

Powieści:

  • Triskel: Gwardia (Uroboros 2018)   

Opowiadania:

    • Kre(jz)olka (Nowa Fantastyka, 03 (378) 2014)  
  • Warunek początkowy (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • Jeden spalony rzut (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

Facebook

 Michał Cholewa „Misiek”
mis3czarnym

Matematyk z wykształcenia, informatyk z zawodu, fantasta z zamiłowania. Nałóg czytania wykształcono mu podstępnie za młodu, zainteresowanie pisaniem przyszło z czasem. Fan twórczości Stanisława Lema, Joe’ego Haldemana i Roberta A. Heinleina. Historycznie zainteresowany wojną na Pacyfiku 1941-1945. Laureat Nagrody im. Janusza Zajdla w roku 2015 za „Fortę” oraz nagrody „Kwazar” i Srebrnego Wyróżnienia Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego za tę samą powieść.

„Na wszystkich okrętach natychmiast ogłoszono pełen alarm bojowy. Ponure wycie syren poganiało załogi w drodze na stanowiska, a ekrany taktyczne czterech pomostów bojowych wyświetlały pierwsze oszacowania parametrów starcia. Marynarze zakładali pospiesznie hełmy i uszczelniali skafandry. Systemy wentylacji wypompowywały powietrze z przedziałów, a wyrzutnie zgłaszały się jedna po drugiej, meldując gotowość i pytając o rozkazy. „Szmaragd” i jego eskorta szykowały się do bitwy.”

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Gambit (WarBook 2012)   
  • Punkt cięcia (WarBook 2013)   
  • Forta (WarBook 2014) Nagroda im. J. Zajdla  
  • Inwit (WarBook 2016)   
  • Echa (WarBook 2017)   

Opowiadania:

  • Ognisko 11 (w antologii Epidemie i zarazy, Fabryka Słów, 2008)
  • Smok, czarownica i stary Szafa (w antologii Smok urojony, 2010)
  • Nauka w służbie (Science Fiction, Fantasy i Horror 10 (72) 2011)
  • Ucieczka (Nowa Fantastyka 06 (345) 2011)
  • Echo (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
  • Bunt maszyn (w antologii Geniusze Fantastyki, Genius Creations, 2016)
  • Polowanie na Patriotyczną Ostrygę (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013, w antologii Geniusze Fantastyki, Genius Creations, 2016)
  • Dziedzictwo Covenów (w antologii Ostatni Dzień Pary II, Fundacja „Historia Vita”, 2017)
  • Studnia (Esensja)
  • Współudział (Gadżetomania)
  • Pościg (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

Facebook

Maria Cyrus

 Maria Cyrus „marcyr”

Urodzona w styczniu 1998 roku w Mikołowie i tam spędza swoje dni na czytaniu fantastyki i nauce. Jej ulubionymi autorami są Neil Gaiman i J. R.R. Tolkien. Zakochana w językach obcych, a także sztukach walki oraz podróżach – długich i krótkich. Zaczęła pisać w gimnazjum – najpierw na konkursy, a potem dla siebie i kilku przyjaciół. Nigdy jeszcze nie opublikowała swojego tekstu, a w sekcji literackiej jest od niedawna.

„Ciepły wiatr bawił się liśćmi na drzewach i owiewał twarz staruszka. Na wodzie pojawiły się pierwsze promienie uwydatniające jej brudno brązowy kolor.
Kawa wreszcie była gotowa, Louis nalał ją do kubka i włączył na gramofonie swoją ulubioną płytę. Specyficzny dźwięk trąbki rozniósł się po pokoju. Dzisiejszy dzień był wyjątkowy. Dzisiaj miał się dowiedzieć co tak naprawdę się wydarzyło. Wziął szmacianą laleczkę i kredę. Dokładnie przerysował wzór z kartki i zapalił świece. Rozciął sobie dłoń wcześniej przygotowanym srebrnym nożem, czerwone krople spadały na małą podobiznę kobiety o blond włosach. Wtedy powietrze za mężczyzną lekko zafalowało i powoli pojawił się obraz opisywanej kobiety.”

majik czar Magdalena Czarnecka „majik_czar”

Urodzona w 1987 roku w Gliwicach, jednak wychowała się na podlubelskiej wsi. Obecnie mieszka w Rzymie, chociaż najlepiej czuje się na bagnach. Aż do teraz niczego nie publikowała, nawet w Internecie – jak na introwertyczkę przystało. Interesuje się literaturą new weird i sama też stara się kreować nowe, nieszablonowe światy. Wielką frajdę sprawiają jej również eksperymenty ze stylem. Nie wyobraża sobie życia bez kotów.

„Leżę zupełnie nieruchomo, tuż pod powierzchnią wody. Obserwuję szybko mknące cienie, odbijające się w krysztale; długonogie pająki i ptaki, zupełnie jakbym patrzył na świat duchów przez połyskujące skrzydełko ważki. Podejrzewam, że liście opadają w zgodzie z jakimś tajemnym rytmem. Pozwalam się zahipnotyzować, a słońce lekko ogrzewa moją śliską skórę. Trwam tak, aż do zmasowanego natarcia kropel deszczu, by w końcu przebić wrzącą membranę.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Ordan (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)

falszewski

 Łukasz Falszewski „zombie935”

Urodzony w marcu 1980 roku, zapisany do ŚKF-u w listopadzie 2001. Swoją przygodę z fantastyką rozpoczął w latach licealnych od dzieł P. K. Dicka i H. P. Lovecrafta, wszystkie wcześniejsze kontakty z tym gatunkiem miały charakter sporadyczny i krótkotrwały. Jako czytelnik, widz i autor nie ogranicza się do jednego podgatunku, lubi zarówno s-f, jak też horror lub fantasy. Jego prywatna lista książek wszech czasów zawiera m. in. następujące pozycje: „Solaris” Stanisława Lema, „Ubik” Philipa K. Dicka oraz „Tytus Groan” Mervyna Peake’a. A także kilka innych. Zaś do największych literackich rozczarowań zaliczają się cykl fundacyjny Asimova i „Kroniki Amberu” Zelazny’ego. Nadal ma przed sobą oficjalny debiut, jednak kilka jego opowiadań ukazało się na łamach sekcyjnego fanzinu.

„Wyobraź sobie bibliotekę. Ogromną – zbyt wielką, by pomieściła się w jednej budowli. W istocie jest to potężne miasto […] Wysokie, pozbawione okien i sięgające chmur wieże mieszczące w swoich przepastnych wnętrzach setki tysięcy woluminów. Osobne pałace, w których najwyżsi dostojnicy Aerinu mogą w samotności oddawać się niezakłócanej przez nikogo lekturze. Napowietrzne pasaże łączące ze sobą poszczególne budynki skomplikowaną plątaniną przejść.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Śmierć czarnoksiężnika (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)

Karolina Fedyk „Kari”

Pochodzi z Krakowa, choć natura nomady wzięła górę nad sentymentem wobec rodzinnego miasta. Przeplata zainteresowania naukowe z literackimi. Lubi kawę, sowy, uczyć się języków obcych i robić na drutach. Pisze także larpy. Współpracuje z krakowskim fanzinem ”Smokopolitan”. Tweetuje jako @karigrafia.

„Przez uchylone okno sutereny dobiega monotonny głos nauczycielki. Kucasz przy ścianie, by nikt cię nie dostrzegł. Dłoń kobiety rysuje w powietrzu jakiś kształt – jeden zamaszysty ruch na każde słowo. Po drugiej stronie pokoju tańczą jej uczniowie, z dłońmi wspartymi na drążku. (…)
Większość dzieci tańczy boso. Tylko na stopach nauczycielki widzisz miękkie, wysłużone buty do tańca, z prostokątnymi czubkami. Prawa stopa uderza bezgłośnie w podłogę na początku każdego taktu.
Słońce pali niemiłosiernie. Chusta przykleiła się do twojej ogolonej głowy i drapie skórę – ale powstrzymujesz odruch odsunięcia jej. Jeden nieuważny ruch mógłby odbić klejnot w szybie, a na to nie możesz sobie pozwolić. Nie wstajesz ze swojego miejsca tak długo, aż nauczycielka przerwie ćwiczenia. Wtedy rozcierasz zesztywniałe łydki i oddalasz się, nim ktokolwiek cię dostrzeże. Dopiero wówczas zauważasz purpurowe proporce wzbijające się pod niebo.”

Publikacje:

Wiersze:

Opowiadania:

  • Następcy tronu (Esensja)
  • Cichy błękit (Smokopolitan, 6, grudzień 2016)
  • A Silent Blue (Smokopolitan, numer specjalny)
  • Lisie ognie (w antologii Ostatni Dzień Pary II, Fundacja „Historia Vita”, 2017)
  • Głębia (Szortal na Wynos – Wydanie Specjalne (S10) Wiosna 2017)
  • The Early History od the Moon (Metaphorosis, May 2017)
  • Seams (The Dark (25) June 2017)
  • Serce Vann (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • The Gentlest River (Reading 5X5, March 2018)
  • Ślady w popiele  (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

łukasz marek fiema
Łukasz Marek Fiema „TM_Lucidus”

Mieszkaniec Bytomia, z wykształcenia historyk. Skończył studia na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Debiutował na łamach dwumiesięcznika „Portal”, dla którego przez wiele lat pisał recenzje, felietony i scenariusze przygód. Jego teksty pojawiały się również w „Gwiezdnym Piracie” oraz kwartalniku „Magia i Miecz”. Współautor bestiariuszy do gry fabularnej „Neuroshima”. Okazjonalnie publikuje opowiadania w Magazynie Kultury Popularnej „Esensja”, „Szortalu”, a także antologiach Śląskiego Klubu Fantastyki. Wielbiciel Stanisława Lema, Arthura C. Clarke’a i Juliusza Verne’a. Najchętniej pisze w konwencji twardej SF.

„Był to czas, kiedy psychologia społeczna z egzaltacją opisywała odwrócenie się człowieka od naturalnego środowiska i zwrot ku rzeczywistości cyfrowej jako autystyczną reakcję Homo sapiens na postępującą zmianę warunków życia. Świat zmagał się z przeludnieniem. Blisko piętnaście miliardów ludzi stłoczono na obszarach ogromnych aglomeracji, przypominających monstrualne mrowiska. Większość zasobów słodkiej wody nie nadawało się do spożycia, co uczyniło ją produktem wielokrotnego recyklingu. W niektórych metropoliach skażenie powietrza osiągnęło poziom wymuszający korzystanie na ulicach z masek oddechowych.

Przeobrażeniu uległo też oblicze samej planety. Trwało właśnie ostatnie z wielkich wymierań, pochłaniając blisko siedemdziesiąt pięć procent gatunków fauny i flory. Zauważalnie spadła ilość atmosferycznego tlenu, a miliony hektarów uprawnej ziemi nasiąkło ciężkimi metalami, ulegając wyjałowieniu. Równocześnie, na skutek gwałtownego topnienia antarktycznej pokrywy polarnej, o ponad cztery metry podniósł się poziom globalnego oceanu, zaś stopniowy zanik Prądu Zatokowego wywołał lokalne zlodowacenie, które objęło swym zasięgiem niemal całą Północną Europę.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Droga oświecenia (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
  • Diabeł (Esensja nr 06/2014 (CXXXVIII))
  • Zło wcielone (Esensja nr 09/2014 (CXLI))
  • Oblicze Boga (Szortal na Wynos (49) Kwiecień 2017)
  • Punkt widzenia (Szortal na Wynos – Wydanie Specjalne (S10) Wiosna 2017)
  • Kot z pudełka (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • Przedświt (Szortal na Wynos – Wydanie Specjalne (S11) Lato 2017)
  • Ekspedycja (Szortal na Wynos – Wydanie Specjalne (S12) Jesień-Zima 2017)
  • Bocznymi drogami przez czas (Biały Kruk (4) kwiecień-czerwiec 2018)

serathe Magdalena Grajcar „Serathe”

Rocznik 1989. Czytuje fantastykę wszelakiego sortu, karmi koty, tłumaczy z angielskiego, karmi koty, ogląda seriale, karmi koty i wytrwale walczy z lenistwem pisarskim. Miłośniczka żywej kolorystyki, martwej ciszy, gorącej czekolady, miętowych lodów i wisienek, zwłaszcza tych na torcie.

„W drzwiach kuchni stał polarny niedźwiedź.
Ledwie się mieścił. Framuga była dość wąska i postawiła mu część sierści na bokach na sztorc, zapewne kiedy się przez nią przeciskał. Zadek nadal sterczał mu na salon i wyglądał na tyle pokaźnie, że mógł się już nie zmieścić, ale jakoś wolałam tego nie sprawdzać. Wystarczyło, że najwyraźniej znalazłam się na drodze głodnego potwora do nieźle zaopatrzonej, otwartej lodówki. A jeszcze chwilę wcześniej rzeczony musiał oglądać mój zadek, kiedy wyciągałam z dolnej półki na drzwiach otwarty karton mleka, który teraz dzierżyłam w nieruchomej, uniesionej ręce.
Jedyne, co przychodziło mi do głowy, to że niedźwiedzie podobno nie atakują, jak się nie ucieka i najlepiej położyć się na ziemi i udawać martwego. Jak zrobić to pod czujnym wzrokiem przedstawiciela gatunku, w sposób dyskretny i nie obrażający jego inteligencji, tego już w żadnym podręczniku przetrwania nie napisali.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Smok w żurawinach (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
  • Apluzyna (w antologii Śląskie fantazje, 2015)

www

Eryk Goldmann „Artolan”

Rocznik 1995. Z wykształcenia inżynier budownictwa, z zamiłowania basista i fan fantastyki wszelkiej maści. Zafascynowany światami zarówno tym realnym jak i fantastycznym, z chęcią zagłębia się w różnorakie zagadnienia i nie boi się zadawać trudnych (i czasem dziwnych) pytań.
Jego ulubionym autorem jest Brandon Sanderson. Inspiracje czerpie ze światów fantastycznych zarówno książkowych jak i growych.

„– Noc będzie dziś wyjątkowo mroczna. Nie wystarczy jak co dzień podarować ludziom zapałki. Rozświetlimy latarnie sami. – Przesunął pierwszą dźwignię i wszystkie płomyki urosły wielokrotnie. Kolejna dźwignia sprawiła, że znów przygasły, jednak Bercik mógł zobaczyć, jak energia przepływa w stronę podstawy chmury, po czym rozlewa się na całe miasto. Płomyczki powędrowały do miejskich latarni; każdy z nich elegancko zamknął za sobą szybkę. Jedna po drugiej ulice wypełniły się blaskiem, tworząc bezpieczne strefy i odganiając bezkształtne ćmoki z powrotem w głęboki cień.
Bercik wraz z Mistrzem wyszli przez budynek. Jak okiem sięgnąć, z podobnych chmur zaczęły spływać ogniki rozświetlające pobliskie miasta. Malutkie fragmenty duszy ognia, a każdy z nich jak osobny byt.”

szymon Szymon Gonera „Noir”

Urodzony w styczniu miłośnik cyberpunku, horroru i muzyki filmowej. Ukończył psychologię na Uniwersytecie Śląskim. Obecnie mieszkaniec Katowic. Debiutował w offowym magazynie literackim „Arszenik” opowiadaniem „Muza”. Jego teksty pojawiły się w zbiorach „Ścieżki wyobraźni” („List”), „Światy równoległe” („Jugs”) i „Śląskie Fantazje” („Detective Story”).

„Chodziłam pomiędzy salonem a sypialnią wdychając zapach Elizy, a każda kolejna porcja wraz z tlenem zasysała terabajty wspomnień w ultra-wysokiej gorzkiej rozdzielczości.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Ecce… homo (Esensja)
  • List (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
  • Jugs (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
  • Detective story (w antologii Śląskie fantazje, 2015)

Siem Anna Hrycyszyn „Siemomysła”

Rocznik 1978, gliwiczanka, z wykształcenia tyflopedagog. Szczur lądowy beznadziejnie zakochany w morzach, statkach i okrętach, a do tego wielbicielka rewolucji przemysłowej i architektury obronnej. Echa tych fascynacji pojawiają się w jej tekstach. Przygodę z pisaniem rozpoczęła od publikacji w drugim tomie Fantazji Zielonogórskich.

„Pani Oteas podziękowała, kapitan wzruszył ostentacyjnie ramionami i zamilkł najpewniej urażony, marynarze poczęli szeptać między sobą coś o Wielkiej Wojnie, a Marissa skupiła wzrok na ciemnej bryle zarytego w dno kilka mil od brzegu „Biegacza”. Pochylona sylwetka parowca wciąż odcinała się od ciemniejącego gwałtownie otoczenia. Wyglądał jak porzucona zabawka, a przecież ledwie wczoraj, a może przedwczoraj – któż wie, jak długo błąkali się miotani burzą, skoro nie tylko golemy ale i wszystkie chronometry przestały działać – stała na pokładzie i usiłowała dojrzeć ląd, który miał się stać jej domem na resztę życia.” (Całość: Ostatni rejs „Biegacza”)

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Zatopić „Niezatapialną” (Genius Creations, 2017)   

Opowiadania:

  • Manifest (Fantazje Zielonogórskie II, Ad Astra, 2012)
  • Igła (w antologii Geniusze Fantastyki, Genius Creations, 2016)
  • Zaciągnąłem się (Szortal, 2016)
  • Nuk (Szortal, 2017)
  • Chirurg (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • Kiedy gwiazdy się na niebie… (Esensja, 2017)
  • Biuro podróży (Fantazje Zielonogórskie VII, Ad Astra, 2017)
  • Zbynio (Silmaris (8) marzec 2018) 
  • Detektyw Fiks i sprawa mechanicznego skafandra (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)
  • Wow! (w antologii: Ten pierwszy raz, Genius Creations 2018)

www | facebook

ania kańtoch Anna Kańtoch „Anneke”

Urodzona i zamieszkała w Katowicach, z wykształcenia arabistka, choć w zawodzie nigdy nie pracowała. Autorka kilkunastu książek, z których większość to fantastyka, choć zdarzył się też jeden kryminał. Pięciokrotna laureatka nagrody im. Janusza A. Zajdla i jednokrotna nagrody literackiej im. Jerzego Żuławskiego.

„Zawsze wiedziałam, że pewnego dnia wrócę do Czarnego. Widzę tę chwilę, jakby to już się stało – oto stoję na wiejskiej drodze obok pomrukującego cicho automobilu, patrzę na skiby wilgotnej ziemi i biały domek pod ciemną linią drzew. Za drzewami tarcza słońca; światło ma przydymioną czerwoną barwę, powietrze stało się ostrzejsze i pachnie leżącym pod leśnymi kamieniami mrokiem, w bruzdach na polu zbierają się cienie. Wiatr szarpie długą prostą suknią, dłońmi przytrzymuję wielki kapelusz, którego rondo zdobią fantazyjna kokarda i kwiaty. Marznę, napawając się tą chwilą, tym wiatrem i zimnem, nim wejdę do przytulnego wnętrza Czarnego.
Jestem. Wróciłam.”

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Miasto w zieleni i błękicie (Fabryka Słów, 2004)   
  • Diabeł na wieży (Fabryka Słów, 2005, zbiór opowiadań)   
  • Zabawki diabła (Fabryka Słów, 2006, zbiór opowiadań)   
  • 13 anioł (Fabryka Słów, 2007)   
  • Czwarta nad ranem (2012, darmowy e-book)   
  • Czarne (Powergraph, 2012)   
  • Przedksiężycowi, tom 1 (Fabryka Słów, 2009; Powergraph, 2013) Nagroda im. J. Zajdla  
  • Przedksiężycowi, tom 2 (Powergraph, 2013)   
  • Przedksiężycowi, tom 3 (Powergraph, 2013)   
  • Tajemnica Diabelskiego Kręgu (Uroboros, 2013)   
  • Tajemnica Nawiedzonego Lasu (Uroboros, 2015)   
  • Światy Dantego (Uroboros, 2015)   
  • Łaska (Czarne, 2016)   
  • Wiara (Czarne, 2017)   
  • Niepełnia (Powergraph, 2017)   
  • Tajemnica godziny trzynastej (Uroboros, 2018)   

Opowiadania:

  • Angevina (Nowa Fantastyka 01 (268) 2005)
  • Długie noce (Fahrenheit, 2005)
  • Dobry człowiek w piekle (Science Fiction 04 (49) 2005)
  • Światy Dantego (w antologii Epidemie i zarazy, Fabryka Słów, 2008) Nagroda im. J. Zajdla
  • Harfa pustyni (w antologii Smok urojony, Śląski Klub Fantastyki, 2010)
  • Duchy w maszynach (w antologii Jeszcze nie zginęła, Fabryka Słów, 2010) Nagroda im. J. Zajdla
  • Czwarta nad ranem (Esensja, 2012)
  • Okno Myszogrodu (w antologii Rok po końcu świata, Powergraph, 2013)
  • Człowiek nieciągły (w antologii Pożądanie, Powergraph, 2013) Nagroda im. J. Zajdla
  • Sztuka porozumienia (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014, w antologii Geniusze Fantastyki, Genius Creations, 2016) Nagroda im. J. Zajdla
  • Królewskie dzieci (w antologii Ostatni dzień pary, Solaris 2014)
  • Majstersztyk (Book Rage, 2015)
  • Anatomia cudu (Nowa Fantastyka 12 (399) 2015)
  • Człowiek, który kochał (w antologii Inne światy, SQN 2018)

www | facebook

 Barbara Kirszniok „Mimi”

Urodzona w 1989 roku w Bytomiu. Pasję do pisania odkryła w sobie dokładnie 22 sierpnia 2009 roku i jedyne, czego żałuje, to że stało się to tak późno. Na szczęście – jak mówią – lepiej późno niż wcale. Jej wymarzone cele to zostać pisarką i pomagać innym. W czym? Jak pisze na swojej stronie internetowej: „Chcę rozwinąć swoją wyobraźnię. I pomagać innym tego dokonać. Chcę polepszyć swój pisarski warsztat. I pomagać innym to osiągnąć. Chcę pomagać innym w urzeczywistnieniu ich marzenia.” W 2013 roku w antologii „Ścieżki wyobraźni” Śląskiego Klubu Fantastyki ukazało się pierwsze opowiadanie, jakie napisała.

„Wybacz Boże, pomyślał Rafał Sojka, ale czuję już tylko narastającą z każdym dniem nienawiść. Niech on wreszcie wybierze się do Ciebie. Chociaż nie. Sprawiedliwsze byłoby, gdyby dostał karę, na jaką zasługuje. Potępienie. Oby smażył się w czeluściach piekielnych i nigdy nie zaznał spokoju. Życzę mu tego. Och, oddałbym własną duszę, byleby się go pozbyć.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Utracona nadzieja (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)

www

jesion kowal Jesion Kowal „Jesion”

Rocznik 1974. Pierwszy raz w Klubie około 1985 roku, ma jeszcze odznakę. Filolog angielski z wykształcenia. Jego wielka piątka to — jak widać na załączonym obrazku — Joyce, Beckett, Kafka, Frank Herbert i R. Scott Bakker. Pisze głównie opowiadania, poezję i prozę poetycką. Z dzieł niewydanych ma w szufladzie dwa zbiory opowiadań (Szkice do zabaw na śmierć i życie, 2004; Ćwiczenia z furii kontrolowanej, 2016), parę tomików poezji i prozy poetyckiej (m. in. Sixshooter, 2010; Pieces to Shatter Anew, 2013; Battles with Water, 2015) i cykl jedenastu krótkich form prozatorskich Misje u państwa NN, 2016. Pisze na przekór oczekiwaniom wydawniczym (samo tak wychodzi), co fantastycznie utrudnia sprawę.

„Było słonecznie. Anders siedziała na łące, na leżaku. Na wprost wisiało, może o centymetr nad przyciętymi źdźbłami, wielkie lustro. Ukazywało jej obcą, czarnogranatową fryzurę i wielkie ciemne okulary: patrząc na nie, spodziewała się, że za moment wyrośnie jej para przejrzystobłonnych, nibyśmignych, a zupełnie nieprzydatnych skrzydełek. Ważniejszy jednak był jednoczęściowy, cielistorzygny kostium w rastrowe kropeczki. Prędzej założyłaby na siebie niezadrukowany worek na ziemniaki.
‒ Tylko ci dymek dorobić i wio, na obraz Lichtensteina, powiedział kot.
Głos dochodził z boku. Spojrzała, ale nie: miejsce koło niej było puste. Popatrzyła w lustro. Siedział obok niej. Czyli musiał być po drugiej stronie tafli. Logiczne.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Kolce (SOFA nr 17, kwiecień 2017)
  • Kary i żywioły (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • Nieswoi (Nowa Fantastyka 10 (433) 2018)

kubacka Katarzyna Kubacka „Pogromca Tirów”

Urodzona w 1988 roku w Kostrzynie nad Odrą, jednak dużą część swojego dotychczasowego życia – do chwili wyjazdu na studia – spędziła w Katowicach. Studiowała etnologię w Cieszynie i Krakowie, przez jakiś czas zajmowała się różnymi rzeczami: pracowała w rezerwacie przyrody, mieszkając w przyczepie, trochę włóczyła się po Bałkanach, Bieszczadach, Maroku i Hiszpanii, zwiedziła autostopem dużą część Europy. Pisze od dobrych dziesięciu lat, unikając tak zwanych „sztywnych konwencji”. Chętnie czyta literaturę i poezję amerykańską, a także ogólnie pojętą klasykę: Kerouaca, Bukowskiego, Palahniuka czy Huxleya. Bardzo dużo zawdzięcza sekcji Literackiej Śląskiego Klubu Fantastyki i tam właśnie publikowała po raz pierwszy: na łamach klubowego wydawnictwa w kwartalniku NOL – w klubowej antologii „Ścieżki wyobraźni” na 30-lecie klubu, a później w antologii Wydawnictwa Solaris „Światy Równoległe”. Dwa jej opowiadania znalazły się w e-booku wydawnictwa Koobe z serii o końcu świata, który był efektem konkursu na opowiadanie o takiej właśnie tematyce.

„Oboje wciągnęliśmy do płuc ciepłe, nocne powietrze. Andżelika wstała i powoli poczłapała w stronę drabinki. Pomachała mi z uśmiechem na pożegnanie i po chwili jej głowa znikła za skrajem czarnego dachu. Myślałem nad tym, co mówiła. Moja passa tez była jednolitym ciągiem podobieństw – żadnych niespodzianek. Wiedziałem, ze cień zbiera się nade mną jak ciężkie chmury; czułem to już dużo wcześniej. Czasami cholernie trudno jest żyć z magnetyczną drzazgą w sercu, która przyciąga metalowoszare chmury. Dostałem butelką w tył głowy, idąc nad ranem portową dzielnicą. Zanim straciłem przytomność, zdziwiłem się, bo mimo wszystko nie spodziewałem się tego tak wcześnie. Nie bolało. Usłyszałem tylko stukot buciorów, a potem czułem wilgoć z tyłu własnej głowy. Na moim pogrzebie zjawiło się mnóstwo ludzi. Była Elka, Adrian i inni. Przyszło nawet kilku miejscowych rybaków, z którymi czasem zamieniłem dwa słowa, i których lubiłem. Dostałem do swojej trumny bardzo piękne kwiaty, takie jakich nigdy w życiu od nikogo bym nie otrzymał. Siedziałem na drzewie i obserwowałem to zbiegowisko. Moje białe skrzydło łopotało cicho na wietrze.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Kangury olbrzymie… (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
  • Hotel „Alabama” (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
  • Koniec sezonu. Land (e-book, Wydawnictwo Koobe, 2014)
  • Lalka (Creatio Fantastica 1 (58) 2018)

 Marta Magdalena LasikMarta Magdalena Lasik „Marša”

Rocznik osiemdziesiąty piąty, wrocławianka, fotoamatorka, opowiadaczka, teoretycznie operator elektrowni jądrowych, korposzczur.

Polak zastukał w słoik stojący na szczycie sterty papierów i obudził śpiącą w nim duszę. Ta – zirytowana – od razu zaczęła świecić żółtą ektoplazmą. Ponoć należała do jakiegoś wybitnie bucowatego żołnierza armii napoleońskiej, a dorwał ją Czyżewski gdzieś pod Moskwą. Jurásek nie był pewien, ile prawdy jest w tej historii, ale nie wnikał. Grunt, że dusza irytowała się łatwo i świeciła porządnie, co przy braku lamp elektrycznych było bardzo pomocne. 
– No i? – zapytał Czech, gdy cisza przedłużyła się ponad zwyczajową chwilę dla złapania tchu.
Czyżewski rzucił mu chytre spojrzenie i uśmiechnął się.
– No mów! Jeszcze się zaraz udusisz z tej radości.
– Czy to taka tam radość, to nie wiem – stwierdził Polak. – Ale jest to news dnia, póki co. Richecoeur ze swoim zespołem wyprodukowali złoto.Jurásek zakrztusił się kawą. Chwilę rozpaczliwe walczył o oddech, a jego myśli próbowały się pozbierać po tak brutalnie zadanym ciosie. Czyżewski czekał cierpliwie.
– Żyjesz?
Pokiwał głową.

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Powidoki (Wydawnictwo Craiis, 2014)  

Opowiadania:

  • Francine (Magazyn Histeria IX, 2015)
  • Było jutro (Fantazje Zielonogórskie V, Ad Astra, 2015)
  • Motywacja (Szortal na wynos nr 44,  2016)
  • Matka (OkoLica Strachu nr 2/2016)
  • Zwierciadło w dziurce od klucza (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)
  • Kwestia czasu (Fantazje Zielonogórskie VIII, Ad Astra, 2018)

www | facebook | twitter

Katarzyna Katarzyna Lengowska „Kyouri Mitsukai”

Na pierwsze urodziny ze wszystkich położonych przed nią przedmiotów chwyciła książkę, tym samym pieczętując swój los. Czyta nałogowo, nad swoim pisaniem pracuje od wielu lat i wciąż uważa, że potrafi lepiej. Jako psycholog i antropolog w jednym chętnie zagłębia się w kreację postaci oraz całych kultur. Uwielbia też, gdy jej bohaterowie ożywają i może razem z nimi brać udział w kolejnych przygodach. Ma bogatą wyobraźnię, kocha ciekawe opowieści, a jej największym przekleństwem jest to, że nie nadąża ich wszystkich spisywać.

– Chciałam uciec z domu – powiedziała nagle, zaskakując tym samą siebie. – I zrobiłabym to, gdyby nie Li. Zabronił mi.
– Całkiem to rozsądne z jego strony. Uchronił panią przeogromnymi kłopotami, panno Darkstone.
– Zapewne – przyznała niefrasobliwie. – Choć trochę żałuję. We wszystkich powieściach, jakie czytałam, jeśli bohaterki z kimś się tak naprawdę mocno pokłóciły, to zwykle uciekały z domu i przeżywały wspaniałe przygody.
– Dobrze, że w ogóle przeżywały – zauważył Marcus, tłumiąc wesołość.
– To było takie naturalne, żeby pójść w ich ślady – kontynuowała dziewczyna, gromiąc go spojrzeniem. – Takie rozwiązanie samo przyszło mi do głowy.
– Panno Darkstone, nie jestem pewien, co pani czytuje, ale obawiam się, że te powieści raczej nigdy nie znajdą się wśród klasyki.
– Odbiera mi pan wiele radości z moich lektur.

Facebook

Anna Łagan Anna Łagan „An-Nah”
Urodzona w Krakowie, rocznik 1983. Z wykształcenia religoznawca, w chwili obecnej
kończy doktorat. Geek wychowany w rodzinie geeków, gdzie do poduszki czytano jej
Tolkiena i opowiadano na poczekaniu wymyślone fanfiki do „Bajek Robotów”, miała dwa
wyjścia: zbuntować się albo zacząć pisać. Wybrała to drugie i od tego czasu popełniła
sporo tekstów, z których pewna część została upubliczniona w internecie i na papierze.
Jeśli nie czyta i nie pisze to najpewniej w coś gra (RPG na żywo, na komputerze, larpy)
lub głaszcze koty.

Kiedy w końcu dostała jego ciało, miało ślady wielu, wielu ran – nie tylko tych, które ostatecznie skróciły mu cierpienie. Jego mózg nie działał prawidłowo. Zwoje oplatało tak wiele drutów, że Mira nie przypuszczała, że to w ogóle możliwe. Kawałki tkanki w ogóle zostały usunięte i zastąpione magicznymi mechanizmami. Na ogolonej głowie widać było ślady po miejscu, gdzie dokonano trepanacji.
Miał w sobie więcej okablowania: Pod skórą, w całym ciele. Musiało sprawiać mu niewyobrażalny ból… choć nie, kendrański mag, który przeprowadzał sekcję powiedział, że Farid już nie czół bólu, bo usunięto mu odpowiednie ośrodki w mózgu.
Zmieniono go w maszynę do zabijania. Jej Farida, jej miłość.
Czasem w myślach dziękowała kobiecie, która skróciła mu cierpienia.

Publikacje:

Powieści:

  • Więźniowie w Widmowym Zamku (The Cold Desire 2013)

Opowiadania:

  • Niszczyciel (Esensja)
  • Madonna pustyni (Science Fiction, Fantasy i Horror 11/2011)
  • Anatomia obcości (antologia Maski, The Cold Desire 2012)
  • W morskiej ciszy (antologia Gierki, The Cold Desire 2013)
  • Monsunowa raga (antologia Marzenia, The Cold Desire 2014)
  • Błędy w kodzie
  • Draconitas (Nowa Fantastyka 03/2015)
  • Żmijowa ziemia (Fantom 3/2017)
  • Wybór (Nowa Fantastyka 11/2017)
  • Demon zapory (Nowa Fantastyka 03/2018)
  • Ekonomia to dolina niesamowitości (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

facebook

olga-niziolekOlga Niziołek „Olga”

Tłumacz języka niderlandzkiego i angielskiego. Pisze, czyta, mieszka w Amsterdamie. W wolnym czasie uprawia jogę i jogę, i jeszcze więcej jogi (a za rok, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie tejże jogi nauczycielką). Pracowała w warsztacie rowerowym i wieszała płaszcze w drogiej restauracji. Nie pracowała – mniej więcej wszędzie.

„Głodówka przychodziła Ans Wortel naturalnie, sprawiała, że jej ciało powoli znikało i opadało z sił, tak jak powinno się dziać z ciałami, które zawodzą swoich właścicieli, popełniając czyny niewybaczalne. Zawroty głowy sprawiały, że Ans łatwiej zapadała w sen, a to pozwalało jej niepostrzeżenie przepływać przez kolejne dni w zakładzie.” (Całość: Wszystkie upadki Ans Wortel)

Publikacje:

Opowiadania:

www

Wiktoria Ostrowska „Wiciokrzew”
Absolwentka kulturoznawstwa. Lubi mity i legendy, nienawidzi Sztuki. Do sekcji dołączyła, bo sekcja ma ciasteczka. Za niedościgniony wzór uważa Terry’ego Pratchetta. Sama siebie porównałaby do G.R.R. Martina. Głównie czasem jaki zajmuje jej skończenie opowiadania.

“- Jesteś pewna, że muszę się tłuc do Rysi żeby mnie podwiozła do domu? – zapytała w myślach Hildegardę.
– Mówiłam już że nie jestem twoim koniem – tłumaczył jej chowaniec.
– No weź, nie bądź świnią. – poprosiła Luna.
– Też wolałabym być smokiem, ale cóż poradzić…”

izabellaIzabella Pacek „slavian_ignis”

Mieszkanka Katowic, sercem związana ze Śląskiem Cieszyńskim. Studiowała historię o specjalizacji archiwalnej na Uniwersytecie Śląskim. Obecnie współpracuje z czasopismem „Zupełnie Inny Świat”, do którego pisze artykuły poświęcone kulturze i zwyczajom w różnych krajach. Przygoda Izy z prozą rozpoczęła się w wieku szesnastu lat, kiedy pod wpływem lektury „Baśni śląskich” Gustawa Morcinka napisała pierwszy tekst. W 2013 roku jej opowiadanie pt. „Czerwień po węgiersku” zostało opublikowane w antologii ŚKF „Ścieżki wyobraźni”. Miłośniczka twórczości Jaroslava Rudiša, Elif Shafak, Brunona Schulza, Milana Kundery i Michala Ajvaza. Pasjonuje się kulturą czeską, dziejami Europy Środkowej, muzyką folkową, psychologią, fotografią i malarstwem. Uzależniona od podróżowania autostopem, górskich wędrówek i białej czekolady.

„Wędrując z rajskiego ogrodu w kierunku ziemi, człowiek natknął się na przeszkody. Jedną z nich była rzeka. Odgradzała go od drugiego brzegu, na którym miał zdjąć skrzydła i osiąść jako śmiertelny. Żeby móc się tam przedostać, podjął ryzyko wejścia w jej wody, zmylony po raz kolejny czerwoną barwą zguby jego przodków. To pozwoliło przełamać nieufność wobec nieznanego, któremu od tej pory miał stawiać czoła. Potraktował zanurzenie członków jako wyzwanie przygotowujące do przyobleczenia w ludzką skórę w świecie, któremu czerwona rzeka miała wyznaczać granice. Przepływanie na drugi brzeg było dla człowieka niczym innym jak pierwszą próbą sprawdzenia się w nowej roli.”

kuba pawełek Jakub Pawełek „Walerij”

Absolwent filologii rosyjskiej Uniwersytetu Śląskiego. Na co dzień „korporacyjny trybik”, po godzinach fascynat wojskowości, Airsoftu i papierowych konfliktów zbrojnych. Choć pochodzi z kielecczyzny, oswojony Ślązak i Katowiczanin. Twórczością nie odbiega od zainteresowań, co zaowocowało serią książek political fiction „Radegast” wydawnictwa WarBook.

„– No i dobrze, żeby to wszystko szlag trafił… – Pułkownik nie dokończył myśli. Eksplozja, jaka rozbłysła na terenie bazy, wyrwała Żyłę z transu biadolenia. Spojrzał w kierunku kuli ognia i dostrzegł, jak wyrzucony w powietrze UAZ spadł z impetem na blaszany magazyn, po czym wpadł przez dach do środka.
– No tego już, kurwa, za wiele, co tam się do jasnej cholery dzieje, to są
żołnierze? Nie potra… – Pułkownik zamarł. Ciemne niebo przeszywały świetliste ogniki, które z zawrotną prędkością zbliżały się do bazy. Z otwartymi ustami patrzył, jak kolejne rakiety wbijają się w hangary i betonowe uliczki między budynkami, wyrywając rozerwane kawałki blachy i kęsy betonu. Ogniste kule wyrastały raz za razem, dziesiątkując biegających w panice żołnierzy. Dumnie uniesione lufy potężnych T-80 opadały, kiedy hydrauliczne tłoki podtrzymujące główne działa pękały pod wpływem rozrywających wieże wybuchów.”

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Wschodni grom (WarBook, 2014)
  • Perski Podmuch (WarBook, 2014)
  • Kaukaski płomień (WarBook, 2015)
  • Pierścień Ognia (WarBook, 2016)
  • #WAWSKIE14 (WarBook, 2017)

facebook

martinMarcin Pawełczyk „Martin”

Urodził się w 1974 roku. Ukończył wyższe studia prawnicze. Należy do ŚKF-u, gdzie przez lata prowadził sekcję gier RPG – pasjonuje się nimi od prawie 30 lat, od wtedy też zaczął próbować pisać prozę. Jak czas pokazał, z mizernymi skutkami, niemniej nadal się nie poddaje. Pisanie w jego życiu to trudna miłość, ale mozolnie idzie ku lepszemu, a przynajmniej ma taką nadzieję. Ostatnio przeżywa fascynację LARP-ami. Pisze głównie fantasy, fabuła ich dzieje się w świecie jaki wymyślił i dopracowywał na przestrzeni prawie 30 lat.

„Rajca nie spodziewał się gościa w środku nocy, zwłaszcza takiego co wejdzie przez okno. Siedział pochylony nad dokumentami, oczy miał zmęczone od czytania i dymu oliwnej lampy. Miał już dość na dzisiaj, a raczej na tę noc. Sapnął głośno, wręcz chrząknął. Nie przejmował się zasadami wychowania – wszak był sam – był? Tknięty dziwnym uczuciem uniósł głowę, na parapecie ujrzał ciemny kształt. Ktoś tam siedział, raczej przedstawiciel jednej z małych ras: Człek, Hander albo Eger.
Nie mógł być przyjacielem – znaczy wróg. Potężny rajca myślał szybko. Kto tym razem? Mściciel prawdziwych lub wydumanych krzywd? Raczej nie, wspięcie się na drugie piętro, po prawie pionowym murze i to w zupełnej ciszy, wymagało zawodowca. Znaczy – szlak pieniądza. Rajca musiał stanąć w poprzek wielkich interesów. Jeżeli tak, dlaczego jeszcze żyje? Chcą go tylko nastraszyć? Wątpliwe, jest znany z nieugiętej woli. Znaczy – chodzi o coś innego. Tylko o co?
– Witam, panie. – Dało się słyszeć ciche powitanie.
– Dziwne i bezczelne jak na włamywacza. Ostro zareagował rajca. Oczywiście rozumiał kto tutaj rozdaje karty. Niemniej nie zamierzał umierać na kolanach i skomląc.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Gezemeger – czyli kto? (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
  • Mefert (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)

marta narta potockaMarta Potocka „Narta”

Urodzona w 1986 r. pod Tarnowem, przez większość życia związana z Krakowem, obecnie mieszka w Warszawie. Absolwentka Elektrotechniki na AGH w Krakowie. Miłośniczka nauk ścisłych, podróży, fantastyki i science fiction. W swoich tekstach stara się przewidzieć, jak będzie wyglądała bliska nam przyszłość.

„Wyszli do ogrodu a William pokierował Martina do stawu z kaczkami, które lubił oglądać. Szli powoli, a młodszy mężczyzna rozglądał się wokół siebie. Dostrzegł, że siedzący na ławce starzec prowadzi rozmowę z nieistniejącym przyjacielem. Kawałek dalej staruszka uderzała monotonnie ręką w drzewo, a pielęgniarka łagodnie coś jej tłumaczyła. Nad jeziorem bardzo stary mężczyzna – Martin dałby mu około stu trzydziestu lat – patrzył nieruchomo przed siebie, uwięziony wewnątrz egzoszkieletu jak lalka, bezwładna, bezwolna, martwa.
Oni wszyscy są martwi – uświadomił sobie Martin z przerażeniem – oni wszyscy umarli kiedy tu zamieszkali. Zaczął gorąco obiecywać sobie w myślach, że sam nigdy nie trafi do takiego ośrodka, że prędzej się zabije, ale w głębi duszy wiedział, że zabraknie mu na to odwagi. Tak jak zabrakło jej otaczającym go żywym trupom.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Lek (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • Flaun (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

smoczyca Małgorzata Pudlik „Smoczyca”

Katowiczanka, architekt, lubi SF oraz twórczość J. R. R. Tolkiena. Pisze niewiele, najchętniej haiku lub szorty w klimatach kosmicznych. Za to rysuje znacznie więcej, specjalizując się oczywiście w wizerunkach smoków.

Morze
Zielony przestwór
Daleki jak nieskończoność
Srebrna i błękitna”

Z zewnątrz
Błękitna kropla
Dom zawieszony w pustce
To nasza Ziemia”

RupiewiczKatarzyna Rupiewicz „dama kier”

Socjolog komunikacji społecznej i nauczyciel języka francuskiego z wykształcenia. Informatyk z zawodu. Pasjonat z charakteru. Debiutowała wierszem w dwutygodniku „Wojska Lądowe”, opowiadaniem w antologii „Światy równoległe, a następnie powieścią pod tytułem „Redlum” w wydawnictwie Genius Creations. Pisze od zawsze i od zawsze fantastykę. Do sekcji literackiej ŚKF należy już od ponad sześciu lat.

„Panna zeszła na dół o, jakżeby inaczej, północy. Miała na sobie nocną koszulę, która nijak nie przystawała do wcześniejszego stroju ubogiej mieszczki. Kunsztowne koronki, krój sukni balowej i delikatna, lekko przezroczysta tkanina sprawiały, że nawet sukuby musiały poczuć się nieswojo. Mężczyźni zerkali na nią ukradkiem, oceniali kształty i proporcje, po czym znów skupiali się na swoich kuflach. Jedna z zasad Redlum mówi, że jeśli coś jest dziwne, to lepiej się temu nie przyglądać. Półnaga, ludzka szlachcianka, która wchodzi spokojnie do izby wypełnionej pijanymi potworami… Taki przykład mógłby ilustrować słownikowe hasło „dziwne”.”

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

  • Redlum (Genius Creations 2016)
  • Świat w pudełku (Genius Creations 2018)

Opowiadania:

  • Aquarta (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
  • Śląska legenda (w antologii Śląskie fantazje, 2015, w antologii Geniusze Fantastyki, 2016)
  • Prawi (Esensja 5/2015)
  • Brama (Creatio Fantastica nr 3 (50) 2015)
  • Dom (w antologii Geniusze Fantastyki, Genius Creations, 2016)
  • Dwadzieścia lat później (w antologii Dreszcze, 2016)
  • Sprawa Wekmana (Smokopolitan nr 8, kwiecień 2017)
  • Przychodzi facet do lekarz (Szortal)
  • Dieta (Szortal)

facebook

Aleksandra SokólskaAleksandra Sokólska „Mały kwiatuszek”

Absolwentka katowickiej filmówki. Aktualnie pracuje jako game designer i pisze gry komputerowe. Wiele lat temu porzuciła papierowe RPG na rzecz larpów. Związana z projektem The Witcher School, jako scenarzystka i NPC. Lubi reportaże, literaturę iberoamerykańską i dramaty. Zgadza się z Agathą Christie, że zmywanie naczyń jest zajęciem tak głupim, że zawsze rodzi myśl o morderstwie.

Rozpoznała rozmówcę zanim się odezwał. Zawsze ją fascynowało, jak głośno poruszał się Timothy Climens, manager klubu. Ludzie wzrostu dystrybutora z wodą, na dodatek ważący mniej niż duży pies, nie powinni tak tupać. Tim miał naturalny talent do wydobywania z wiekowej podłogi z kompozytu dźwięków godnych orkiestry dętej. Jakby każda z jego nóg miała dwie kolejne, które nie mogą powstrzymać się od stepowania. Nawet stał głośno.”

Publikacje:

Opowiadania:

  •  La Estrella (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

helenka strokowskaHelena Strokowska „Helena”

Emerytowana programistka. W Śląskim Klubie Fantastyki od ponad 30 lat, z czego przez połowę była członkinią Zarządu Klubu lub Komisji Rewizyjnej.
Jej teksty „na sekcję” są krótkie, czasem to tylko początki – ale na ogół na zadany temat. Często są to próby warsztatowe, a czasem próby zwrócenia uwagi na jakiś problem socjologiczny, czy psychologiczny.
Ostatnio zajęła się polityką (partia Razem) i religią – pastafariańską.

„Faramir cisnął ostatnie zwłoki małego orka na stos i skinął na Gandalfa:
– Już wszystko!
Gandalf ruchem różdżki zapalił stos – w wieczorne niebo uniósł się czarny cuchnący dym. Faramir przez chwilę przyglądał się płonącym zwłokom małych orków i ich matek – nic się nie ruszało, żaden skowyt nie dobiegł ze stosu – westchnął ciężko, otarł zakrwawione ręce o trawę i ruszył za oddalającym się Gandalfem.
– Gandalfie! – powiedział. – Gandalfie, mogę z tobą porozmawiać?
Gandalf odwrócił się i spytał z gorzkim uśmiechem:
– Co, masz już dość sprzątania po tych jatkach?
– Tak, mam dość! – odpowiedział szorstko Faramir, po czym dodał łagodniejszym tonem – Nie rozumiem, po co to wszystko? Po co zabijamy samice i młode? I to prawie już zagłodzone? Nie lepiej byłoby je zabrać do Gondoru? Tyle jest pracy przy odbudowie, a orki to nieźli robotnicy. I miejsca by starczyło…
– Na razie! – zachichotał Gandalf – Na razie… Oni się mnożą jak szczury, mogą mieć młode z ludźmi i z elfami, i są z natury długowieczne. Za sto lat byłoby ich o wiele więcej niż was!”

Publikacje:

Opowiadania:

  • …i kobieta, i mężczyzna, i… (w antologii Ścieżki wyobraźni, 2013)
  • Jako aniołowie (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
  • Dwadzieścia lat po (w antologii Śląskie fantazje, 2015)

Alicja TempłowiczAlicja Tempłowicz „Kruffachi”

Naznaczony rocznik ’89, właściciel portalu dla piszących Literka.info. Przecinkolog z wykształcenia i powołania. Poznaniara pełną gębą, obecnie w stałym związku z Wrocławiem. Publikowała w Fantazjach Zielonogórskich, na Szortalu i w Magazynie Histeria, dla którego wykonała też parę ilustracji. Autorka artykułów zahaczających tematyką o językoznawstwo diachroniczne, demonologię ludową i wierzenia słowiańskie. Filker, wielbicielka akwareli, tuszu i kawy w kilku wydaniach, w tym jako materiału malarskiego.

„Miałem wrażenie, że istnieję tylko ja – tylko mały, śmieszny i tańczący na grani ja – a wszystko inne to kartonowe dekoracje. I tak przez cały miesiąc włóczenia się po górach. Bez chwili wytchnienia. Bez jednej przespanej spokojnie nocy. Nawet znajomi bimbrownicy spod Krościenka nie pomogli, a nawet pogorszyli mój wkurwiający stan.
Jakoś tak śmiesznie wyszło, że zaczęliśmy gadać o sztuce, czyli na temat, którego zwykle unikam, bo – wbrew temu, co twierdzą wykładowcy – rzecz to dla mnie dość intymna.
– I dziwi cię to, gówniarzu? – zrugał mnie stary Smykla, kiedy nieopacznie, ululany już nieco samogonem i ostro schrypnięty po kolejnym dniu chlania, zacząłem biadolić, że źle się dzieje w państwie Duńskim, bo w pracy artysty chodzi tylko o to, żeby zrobić coś bardziej, niekoniecznie lepiej.
– Trochę – burknąłem, sadowiąc się wygodniej na konstrukcji z drewnianych pieńków. – Z taką tradycją?
– Wszystko wiadra gówna warte – prychnął Smykla.
Nie za bardzo wiedziałem, dokąd zmierzamy i czy na pewno mówimy o tym samym, ale bimbrownik był tamtej nocy skory do wynurzeń. Może jego też coś gryzło. Może taki rok po prostu.
– Broń mnie Panie Boże wszechmogący i wszyscy anieli, żebym kiedykolwiek zatęsknił za Ruskimi – splunął, wzniósł ręce, a zastygły tak, oświetlony pomarańczowym blaskiem ogniska, wyglądał przez chwilę jak jakiś szaman w transie. Albo Wernyhora, żeby za daleko nie szukać. – Ale jak poszli, to co nam zostawili?
– Wolność?
– Wierzysz, że jesteśmy wolni, naiwny smarku? Lubię cię, ale tera to pierdolisz.
Wzruszyłem ramionami.
– No dobra – przyznałem. – Idealnie nie jest. Coś się pizgło po drodze. Ale to się zmieni, nie?
Smykla pokręcił głową i łyknął solidnie.
– Nic się nie zmieni – odparł. – Już zawsze będziemy mieli odcisk buta na jajach.
Ponieważ byłem pijany, zacząłem oponować, że Polska jest kobietą.
Ponieważ Smykla też był pijany, podjął temat i odparł, że może, ale z jajami.”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Sroki z Wieży Głodowej (Fantazje Zielonogórskie V, 2015)
  • Dwadzieścia trzy sążnie predestynacji (Fantazje Zielonogórskie VI, 2016)
  • Jak słodko pachnie akacja (Magazyn Histeria X, 2016)
  • Efekt Rosenthala (Magazyn Histeria XV, 2016)
  • Postapokalipsa (Szortal na Wynos nr 44, 2016)
  • Nierychliwy (Szortal, 2016)
  • My Eter (w antologii Ścieżki wyobraźni: Zabawa w Boga, Śląski Klub Fantastyki 2017)
  • w/u (Fantazje Zielonogórskie VII, 2017)
  • I moją głowę też (Fantazmaty. Tom I, 2018)
  • Matki płaczą solą (w antologii Ścieżki wyobraźni: Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki 2018)

www | facebook


Andrzej Trybuła „andrzejtrybula”

Pisarz amator z Opola. Zwolennik kotów, kawy, świętego spokoju i dobrej literatury SF czytanej na kanapie przy kominku. Związany z portalem literackim „Herbatka u Heleny”, gdzie można znaleźć większość jego opowiadań. Autor dwóch niepublikowanych powieści. Nie spocznie dopóki nie zobaczy ich w wersji książkowej. Jego motto pisarskie to : „Lekka głowa i giętkie palce”.

„Do koncertu fortepianowego trzeba podejść z głową lekką i giętkimi palcami. Podczas grania nie możesz być sztywny jak laska jaśnie wielmożnego pana Potockiego, bo koncert też wyjdzie sztywno i więcej na salony nie zaproszą. Nic tak nie przygotowuje głowy do występu, jak regularne biby co wieczór, suto zakrapiane winem. A palce? Palce najlepiej ćwiczyć na dwa sposoby: albo ugniatając z pasją kobiece piersi, albo ciasto na chleb, choć ja osobiście wolę tę pierwszą metodę.” (Całość: Ludzki demon)

Publikacje:

Powieści i zbiory opowiadań:

Opowiadania:

  • Ręce po stokroć przeklęte (Herbatka u Heleny 2013)
  • Granica rzeczywistości (Herbatka u Heleny, Herbasencja – grudzień 2013)
  • Źródło (Herbatka u Heleny 2013)
  • Kolacja (Herbatka u Heleny 2013, niedobre literki 2013)
  • Dolina stwarzania rzeczy (Herbatka u Heleny, Tea Book Fantastyka 2014)
  • Polowanie na Fritza Lange (Herbatka u Heleny, Tea Book Fantastyka 2014)
  • Śmierć aktywowana śmiercią (Herbatka u Heleny, Tea Book Fantastyka 2014)
  • Ludzki demon (w antologii Światy równoległe, Solaris, 2014)
  • Vamok (Herbatka u Heleny, Tea Book 2: Science Fiction 2015)

piotr_wolnyPiotr Wolny „DaceKonn”

Na razie nie posiada literackich osiągnięć, którymi mógłby się podzielić w notce biograficznej. Z zawodu programista z ukończonymi studiami Informatyki na Uniwersytecie Śląskim. Pisarz – okazyjnie, hobbistycznie i dla przyjemności, z wycinkami opowiadań i nieskończonych tekstów sięgających pewnie czasów gimnazjum. Powoli jednak kroczy ścieżką ku sławie, chwale i luksusom… a przynajmniej ku zakończeniu którejś z zamyślonych opowieści.

„Światło. Ciepłe i bezstronne. Czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć sekund potrzebowało by obudzić nas o poranku. Już nie. Do niektórych ma bliżej. Trzysta sześćdziesiąt sekund by dotrzeć do Wenus. By przebić się przez pierwsze warstwy chmur. By ominąć nasze windy kosmiczne i stacje przesyłowe, by zręcznie zmieścić się pomiędzy naszymi publicznymi barkami transportowymi i trafić w okna naszych dryfujących miast a przez nie spocząć na właśnie tych naszych oczach.”

Agnieszka Gaja ZapartAgnieszka Zapart „Gaja”

Rocznik ’85. Mieszka w Żorach, ukochanym mieście swojego urodzenia. Z wykształcenia psycholożka, z zawodu psychoterapeutka Gestalt, praktykująca w swoim prywatnym gabinecie. Od 13 roku życia pisała głównie dzienniki, będące sposobem na uporządkowanie myśli i emocji. Prozę zaczęła tworzyć w 2015 roku, gdy dołączyła do sekcji. Fantastykę czytuje jako przeciwwagę dla literatury fachowej. Wielbicielka N. Gaimana i D. Terakowskiej. Praktykuje jogę tak często, jak tylko może, uwielbia chodzić po górach, rysować i patrzeć w nocne niebo.

„Załęże w Katowicach, zawsze najbardziej śmierdzi latem. Duszne powietrze, ciężkie gorącą wilgocią, miało jakąś magiczną moc intensyfikowania zapachów. Wraz z pierwszym porannym oddechem, bardziej niż zwykle, uderza mnie woń papierosowego dymu, który wniknął w tkankę mieszkania, nadając rzeczom siwej, gryzącej, podwójnej natury. Jeśli zapach papierosów jest duszą mego domu, to porozstawiane wszędzie kubki po kawie, są jego ciałem. Kiedy wsączany w powietrze, zwykle cierpki, aromat pleśniejących fusów, zyskuje łagodzącą słodkawomdłą nutę, wtedy wiem, że są wakacje.”

Publikacje:

Opowiadania:

klaymanPiotr Zawada „Klaymen”

Niepoprawny romantyk, czego przykładem kierunki wybieranych studiów: filologia angielska, tłumaczenie literatury i polityka wydawnicza. Publikował w Śląskich fantazjach i na Szortalu. Tłumaczy powieści i opowiadania – w tym dla Nowej Fantastyki i Creatio Fantastica. W wolnym czasie udziela się w Encyklopedii Fantastyki i tworzy wyczerpujące (co, jak się okazuje, równa się kontrowersyjnym) listy pozycji uprawnionych do nominacji do nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Trzi pieszczonki elbim królom, co pod niebym sadzom krzoki
Siedym pónom cwergów, co to bergi na grubie fedrujom
Dziewyńć luckim chopom, kiejś kojtnom, boroki
Jedyn dla Czornego Póna, co na ćmie-zicu sie bujo
We Mordoru tyj dziedzinie, kaj sie zlygły ćmoki
Jedyn coby znojść reszta, jedyn coby inksze połapać,
Jedyn coby je w cimie heftnonć i cołkiej sie puli nachapać
We Mordoru tyj dziedzinie, kaj sie zlygły ćmoki”

Publikacje:

Opowiadania:

  • Gdzieś na dalekim Zachodzie (Szortal, 2013)
  • Tunyl do inkszego weltu (w antologii Śląskie fantazje, 2015)
  • Wieczór Kowalskiego (Szortal, 2016)
  • Przed siebie i jeszcze dalej (Fantastyka Wydanie Specjalne, 1 (54) 2017)
  • Pokuta (Silmaris nr 2/2017)

Agnieszka Żak „Ag”

Rocznik ’88. Ukończyła bibliotekoznawstwo, trochę pracowała w trzecim sektorze. Kocha wąchać książki i czytać e-booki. Fanka fantastyki i wydawnictwa Karakter. Od 2014 bierze udział w NaNoWriMo. Latem uprawia na balkonie pomidory, zimą szydełkuje.

„Ciemna renówka z pordzewiałą karoserią nad kołami wyglądała podejrzanie, głównie przez zabałaganione wnętrze. Upchnięte między siedzeniami kartony i rozwieszone na oparciach ubrania sugerowały, że ktoś w niej mieszkał. Marianna zastukała w brudną szybę. W środku poruszyła się sterta koców. Wychynęła spod niej najpierw czarna czupryna, a potem niezadowolona twarz. Zaskakująco młoda, jak na bezdomnego, którego spodziewała się dziewczyna.
Zbyszek przetarł oczy palcami. Nieznajoma nie chciała zostawić go w spokoju i gestykulowała szybko, westchnął więc z irytacją, sięgając po koszulkę. Wciągając ją, uderzył się w głowę.
Wysiadł z samochodu przy wtórze szeregu głośnych trzasków, jakby wszystkie kości w jego ciele wskakiwały z powrotem na właściwe miejsca. Albo przynajmniej próbowały, bo wysoki, chudy człowiek wyglądał jak ofiara szeregu źle zrośniętych złamań. Jak na mężczyznę, nosił sporo biżuterii. Marianna spojrzała z oburzeniem na krzyż wiszący zaraz obok nieznanych jej z nazwy, ale z pewnością pogańskich symboli.”
(„Weźcie los w swoje ręce”)

Publikacje:

Powieści i biory opowiadań:

  • Karaluch w uchu (self-publishing, 2014)

Opowiadania:

WWW | Facebook | Twitter