23 Kwi

Wrócić do siebie

Tym razem jedna z naszych członkiń postanowiła wydać powieść pod pseudonimem. Wrócić do siebie ukazało się nakładem wydawnictwa Lucky, autorka pisze o książce tak:

„Jest to efekt kilku lat dorabiania sobie – najpierw do stypendium, potem do pensji – różnymi zleceniami od wydawnictw, między innymi pisaniem recenzji wewnętrznych dla nadsyłanych powieści. Sporą część tych pozycji stanowiły romanse – te paranormalne, które robiły wtedy ogromną karierę – i te całkiem tradycyjne. Wiadomo, jak to z romansami jest – to jasne, że na końcu bohaterowie się zejdą, czytelnika interesuje przede wszystkim droga, jaką przewędrują. Romanse uwielbiają schematy i te dobre, i te nieco gorsze, przez co z tamtych czasów do dzisiaj pozostała mi szczera nienawiść do paru wyjątkowo złych, które autorzy bardzo sobie upodobali i które powracały w tych książkach jak bumerang, żeby po raz kolejny walnąć mnie w obolałą głowę. Powieść „Wrócić do siebie” jest moim osobistym detoksem, w którym postanowiłam się rozprawić z najbardziej znienawidzonymi romantycznymi kliszami. Stawkę otwiera niewątpliwie postać aroganckiego milionera, który wprawdzie traktuje kobiety jak meble, ale jest tak nieziemsko przystojny, że na samą myśl o jego oczach czy bicepsach bohaterka traci mowę i pozwala mu na wszystko. Na pięty następuje mu obowiązkowy trójkąt miłosny i bohaterka, która za nic nie może się zdecydować, kogo woli bardziej, a zaszczytne trzecie miejsce przypada scenie, w której para zrywa ze sobą z powodu nieporozumienia i nikt nie próbuje niczego wyjaśnić, dopóki się samo nie okaże.
Zawsze tak było. Ale nie tym razem.

Wrócić do siebie to historia wielu ludzi, ale przede wszystkim trojga, którzy żyją w tak różnych światach, że los musiał się naprawdę postarać, żeby spotkali się chociaż raz. Co się wydarzy, gdy relacje kilku osób w żaden sposób nie dają się wepchnąć do bezpiecznych przegródek z napisem: przyjaciel, partnerka, klient, szef, wykonawca? Mogę z pełną odpowiedzialnością zapewnić, że ta historia najprawdopodobniej nie przypomina żadnego romansu, jaki czytaliście w życiu. Książka zawiera opisy wielu różnych związków – od bardzo tradycyjnych do skrajnie nietypowych – i naprawdę dużo scen seksu.”

Podejrzewacie kogoś?

17 Kwi

Skrzydła

Dziś debiutuje powieściowo kolejna członkini Logrusa.

Skrzydła Karoliny Fedyk wydane zostały nakładem wydawnictwa SQN. Wydawca o książce pisze tak:

„Oto Rasenna – kraj, którego pierwotni mieszkańcy panowali nad przyrodą i materią, a metropolie powoływano do istnienia jednym życzeniem. Rasennę podbito, a potomkowie najeźdźców pragną udaremnić powrót magii, która przeraża ich i brzydzi. Jedynymi bezpiecznymi punktami są miasta znajdujące się pod opieką bóstw. Młodziutka Zaihab potajemnie zbiera pieśni i historie o dawnych magach. Gdy zostaje uwięziona przez patrona stolicy, stara się odkryć, co tak naprawdę wydarzyło się podczas podboju. Nie przypuszcza, jak daleko sięga intryga, w którą została wplątana, ani jaką przyjdzie jej odegrać w niej rolę. 

Skrzydła to brawurowy debiut, który olśniewa rozmachem i oryginalnością wizji. Relacja niewidomej pieśniarki i chimerycznego dziecięcego bóstwa wpisuje się w historię uciemiężonej ziemi, której przeszłość daje o sobie znać nieustannie i boleśnie.”

Zainteresowani? Po więcej zajrzyjcie na stronę SQN.


12 Kwi

Harda Horda

„Kiedy kilkanaście kobiet łączy siły, powstają rzeczy wyjątkowe”.

8 marca nakładem wydawnictwa SQN ukazała się antologia Harda Horda, będąca wynikiem udanej współpracy dwunastu pisarek, zrzeszonych nieformalnie w grupie o tej samej nazwie.

W zbiorze znajdziecie opowiadania dwóch członkiń Logrusa. Co ciekawe Anna Kańtoch (Szanowny Panie M.) i Anna Hrycyszyn (Z góry nie patrzą) niezależnie od siebie posłużyły się w swoich tekstach formą listu.

Ponadto z dumą ogłaszamy, że z dniem 2 kwietnia do Hardej Hordy dołączyła trzecia przedstawicielka naszej sekcji – Krystyna Chodorowska.

13 Wrz

„Ten pierwszy raz”

Już jutro – 14 września – premierę będzie miała antologia science-fiction „Ten pierwszy raz”. Jest to projekt wydawnictwa Genius Creations, do którego teksty wyłoniono w ramach konkursu. Jego temat, to właśnie ten pierwszy raz.

Tym milej nam informować o tej premierze, że wśród opowiadań znajduje się tekst sekcyjnej koleżanki, Anny Hrycyszyn. „Wow!” to historia, która przypomina nam jak mali jesteśmy i jak ogromny jest Wszechświat wokół nas. Wszyscy mamy nadzieję, że Wam się spodoba.

Informacji o tym, gdzie zdobyć antologię, szukajcie na stronie wydawcy